„50 Osobistości Biznesu” na rzecz Fundacji Rak’n’Roll – wywiad z Julią Wojtecką dla Business Woman and Life

Julia Wojtecka – właścicielka Skin Care Clinic, kosmetolog i pielęgniarka. W swojej pracy stawia na holistyczne podejście do zdrowia, gdzie skóra jest jego fundamentem.W swojej pracy kieruje się mottem że „Piękno nigdy nie wychodzi z mody”. Specjalizuje się w terapiach twarzy i ciała, łącząc kosmetologię pielęgnacyjną, zabiegi regeneracyjne i medycynę estetyczną. Wspólnie z mamą, Małgorzatą Wojtecką, tworzą miejsce gdzie liczy się uważność, bezpieczeństwo i realna troska o człowieka.

Businness Woman and Life: Skąd wzięła się potrzeba stworzenia miejsca, w którym pielęgnacja skóry łączy się z holistycznym podejściem do zdrowia całego organizmu?

Julia Wojtecka: O pracy w tej branży myślałam już w liceum i konsekwentnie dążyłam do celu. Kolejny etap to własny salon o którym marzy chyba każda dziewczyna sektora beauty. Mnie udało się stworzyć swoją przestrzeń bardzo szybko. Mając 22 lata zaryzykowałam i tak powstał mój salon który oferował zabiegi na twarz i  ciało począwszy od kosmetyki pielęgnacyjnej, regeneracyjnej po laseroterapię czy medycynę estetyczną. Jednak od samego początku była to przestrzeń w której stawiam na holizm, bo wiem że tylko w ten sposób można zatrzymać piękno i zdrowie na dłużej. Kierunek jaki obrałam był potrzebą pomocy pacjentkom takim jak moja mama czyli po leczeniu onkologicznym czy chorobach przewlekłych. Zauważyłam wtedy jak ważna jest prawidłowa diagnostyka ale także i podejście oparte na empatii i zrozumieniu potrzeb. Z czasem nasza przestrzeń się rozbudowała o kolejne gabinety, które oferują usługi z różnych dziedzin beauty ale nie brak również specjalistów niosących pomoc — w emocjach, traumach czy zaburzeniach hormonalnych. Skóra i ciało bardzo często jest tylko sygnałem.

BWL: Skin Care Clinic prowadzi Pani wspólnie z mamą, Małgorzatą Wojtecką. Jak Wasze różne doświadczenia i spojrzenia uzupełniają się w codziennej pracy?

Julia Wojtecka: Świetnie się uzupełniamy. Moim hobby jest autologia i medycyna estetyczna. Dobrze czuję się także w działaniach marketingowych, sama tworzę social media i buduję markę osobistą. Mama ma wyjątkowe wyczucie pracy z ciałem, co szczególnie widać w zabiegach modelujących i regeneracyjnych. Świetnie sprawdza się również jako edukator inspirując i motywując klientki do świadomej troski o siebie. Wnosi do naszej pracy ogromną intuicję, uważność i spokój w kontakcie z drugim człowiekiem. Dzięki temu klientki dobrze się u nas czują i obdarzają dużym zaufaniem a to sprawia że i my czujemy się spełnione.

BWL: Pracuje Pani jako kosmetolog i pielęgniarka. W jakich obszarach te kompetencje najbardziej się przenikają?

Julia Wojtecka: Zdobytą wiedzę i umiejętności wykorzystuję w diagnostyce i odpowiedzialności za pacjenta. Analiza badań laboratoryjnych, właściwa ocena stanu zdrowia, zrozumienie procesów zapalnych czy regeneracyjnych to fundament mojej pracy. Dzięki temu możemy bezpiecznie przeprowadzać zabiegi z zakresu medycyny estetycznej, autologii czy laseroterapii, zawsze z myślą o realnych możliwościach organizmu.

BWL: Które szkolenia lub doświadczenia najbardziej zmieniły Pani spojrzenie na zabiegi estetyczne?

Julia Wojtecka: Największy wpływ na moje podejście do zabiegów miały szkolenia z zakresu autologii. Pokazały mi, jak ogromny potencjał regeneracyjny ma nasz organizm i jak uważnie należy dokonywać analizy wyników badań podejmując się pracy z materiałami krwiopochodnymi. Równie ważne było szkolenie dotyczące pracy z pacjentami w trakcie i po leczeniu onkologicznym. Gdy moja mama była taką pacjentką, wiedziałam, jak zadbać o jej skórę bezpiecznie. Dziś zgłasza się do nas wielu pacjentów z chorobami przewlekłymi i po leczeniu onkologicznym, którzy wcześniej byli automatycznie zdyskwalifikowani z zabiegów. My wiemy jak z nimi pracować bezpiecznie.

BWL: Choroba nowotworowa Pani mamy była momentem przełomowym. Jak wpłynęła na Wasze życie i działalność zawodową?

Julia Wojtecka: Dla mamy była to zmiana o 180 stopni — nowy zawód, inny styl życia, przewartościowanie wszystkiego. Dla mnie to ogromna lekcja uważności i szacunku do ciała. To doświadczenie bardzo mocno ukształtowało filozofię Skin Care Clinic,  pracy z empatią, zrozumieniem, ogromnym szacunkiem do ciała, skóry i czasem trudnych emocji związanych z procesem chorobowym .

BWL: Co daje Pani największą satysfakcję w pracy z klientkami?

Julia Wojtecka: Efekty zabiegowe są ważne, ale największą satysfakcją jest moment, gdy klientka zaczyna rozumieć swoją skórę i przestaje z nią walczyć. Gdy poprawia się nie tylko wygląd, ale pojawia się pewność siebie. Akceptacja  zmian w ciele i skórze które są nieuniknione, a pacjentka wie jak dbać o dobrostan ciała i umysłu z naszą pomocą. Ważne jest to że stajemy się  mentorkami w walce z upływającym czasem i niedoskonałościami skóry. Nie tylko wykonujemy zabieg ale podpowiadamy, uczymy i wskazujemy drogę aby jak najlepiej poznać potrzeby swojego organizmu.  

BWL: Jak wygląda pierwsza konsultacja w Skin Care Clinic?

Julia Wojtecka: Zawsze zaczynamy od całościowego spojrzenia — rozmowy o zdrowiu, stylu życia, emocjach i historii skóry. Holistyczne podejście jest dla nas kluczowe. Zabieg jest tylko jednym z elementów procesu, a nie celem samym w sobie. Poprzez rozmowę i brak pośpiechu dajemy to co klienci doceniają – zainteresowanie i uważność. Wiedzą, że mogą czuć się bezpiecznie i być sobą. To dla nas fundament.

BWL: Branża beauty dynamicznie się zmienia. Co Pani zdaniem zostanie z nami na lata?

Julia Wojtecka: Zostanie świadoma pielęgnacja, bezpieczeństwo i personalizacja. Klientki coraz częściej wybierają jakość zamiast chwilowych trendów. Zniknie presja „natychmiastowego efektu”, a zostanie odpowiedzialna praca z organizmem i jego regeneracją.

BWL: Co dziś jest dla Pani formą regeneracji poza pracą?

Julia Wojtecka: Ruch i regularne treningi na siłowni, czas z bliskimi, cisza i świadomy oddech — to wszystko bardzo pomaga mi zachować równowagę. Wprowadziłam zasadę, że pracuje tylko w jedną sobotę w miesiącu. Poza tym staram się trzy razy do roku wyjeżdżać na dłuższy urlop. Praca z ludźmi uczy, że aby dobrze opiekować się innymi, trzeba najpierw zadbać o siebie.

Podziel się wpisem ze Znajomymi :)

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry